Noon mamy to na winylu

NOON – Nobody, Nothing, Nowhere

Jedna z moich ulubionych "stajni" muzycznych, Nowe Nagrania, po raz kolejny wypuściła w świat złoto na winylu. Autorem albumu jest diabelsko zdolny producent, dźwiękowy alchemik, a przy okazji założyciel tejże wytwórni, Mikołaj Bugajak, znaczy się Noon. Lubię mówić o nim, że to człowiek dźwiękowo pedantyczny, w którego muzyce nie ma przypadku. Jest za to plan, wizja oraz jakość, która wylewa się z każdego nagrania. Poza tym fajne zdjęcia robi :) Generalnie wydaje się, że

Czytaj dalej
mreńca peak mamy to na winylu

TOMASZ MREŃCA – Peak

Słuchanie muzyki w środku nocy ma swój specyficzny klimat. Dźwięki brzmią inaczej, chociaż może lepszym określeniem będzie, że brzmią tak samo, ale “smakują” inaczej. Na płytę Tomka Mreńcy trafiłem gdzieś pomiędzy godziną pierwszą, a drugą. Przeszukiwałem katalog na stronie jednego ze sklepów z winylami i kolejne płyty, które chciałem sprawdzić, otwierałem w nowych zakładkach. Spędzałem z nimi mniej lub więcej czasu, aż do albumu “Peak”. Kiedy w słuchawkach rozbrzmiał “Man in the fog” oparłem

Czytaj dalej

VENTER – Venter LP

Piąty raz piszę ten wstęp, bo dotychczas zawsze mi się nie podobał. Tym razem rzeczowo: miało być o czymś innym. Notka miała dotyczyć innego wydawnictwa, innego wykonawcy, nieco innej półki muzycznej. Stało się jednak tak, że wyszedł ten oto winyl i nieco pomieszał mi szyki. Bezpardonowo zwrócił na siebie uwagę, połechtał wyobraźnię i przekonał do siebie w prostym, szaroburym wydaniu. Co więcej – jest znakomitym dowodem na to, że „inny” może znaczyć „świetny”, że

Czytaj dalej

Zapisz się do newslettera, aby zawsze być na bieżąco!

Zero spamu!

Tylko powiadomienia o nowych postach.