whiney talisman mamy to na winylu

WHINEY – Talisman

Błyskotliwy clickbait z wpisu na Facebooku od dłuższego czasu prosił się, by z niego skorzystać. Hospital Records regularnie wypuszcza na rynek coś ciekawego, więc tylko czekałem na okazję. Teraz przyszła idealna pora, okoliczności są sprzyjające, jedno do drugiego pięknie pasuje. Leniwy okres urlopowy wraz z byle jaką pogodą sprawiły, że trudno było ruszyć tyłek, a raczej palce do pisania. Czy można więc zacząć inaczej, niż ostro, z kopyta? Na pierwszy, powakacyjny warsztat idzie solidny

Czytaj dalej
MONTY Mamy to na winylu

MONTY – Hold Me Back

Po małej przerwie nadszedł czas powrotu do pisania o czarnych płytach. Generalnie trochę rzeczy przegapiłem i teraz jest ta chwila, gdy w szaleńczym tempie nadrabiam zaległości ostatnich tygodni. Całkiem przyjemna rzecz, jak się okazało. Dobra strona takiej przerwy to między innymi fakt, że producenci i wytwórnie nie próżnowali, katalogi wzbogaciły się o nowe, czarne krążki. Gatunkowo przekrój ogromny, ale na pierwszy ogień postanowiłem wziąć coś mniejszego, jednak mocno kopiącego. Wytwórnia 1985 Music, EPka Hold

Czytaj dalej
Naibu - Corners - Mamy to na winylu

NAIBU – Corners

Finisz 2016 roku był, trochę dla mnie niespodziewanie, bardzo obfity w premiery albumowe z półki drum and bass. Żeby być bardziej dokładnym - są to premiery zdecydowanie warte uwagi i na dobrą sprawę trudno orzec, która z nich jest “naj”. To trochę jak ze stadem małych szczeniaczków, które turla się radośnie po trawniku i nagle zgodnie podbiega nam pod nogi. I nie ma możliwości, aby wybrać tego jednego do pogłaskania. Nie da się. Trzeba

Czytaj dalej
Fourward - Expansion

Fourward – fantastyczna czwórka

Spośród wszystkiego, co możemy usłyszeć w naszych krajowych radiostacjach, zobaczyć na kanałach VIVA czy jej podobne, zasadniczo na drum and bass możemy trafić niemal tak często, jak na pustą kasę w markecie. Jeśli już uda nam się już trafić na takie cudo, to najczęściej jest to… nie inaczej: komercyjny przebój, który stara się ze wszystkich sił obrzezać tradycyjne połamane bity i chapnąć jak najwięcej z chwytliwego popu. Dostajemy więc ładną melodyjkę, słodki wokalik i

Czytaj dalej