PATLAC mamy to na winylu

PATLAC – Blinded

Lubię takie albumy. Nie spodziewam się po nich zupełnie niczego, trafiam na nie gdzieś po środku długiej listy winylowych nowości i po zapoznaniu się z fragmentami dodaję do listy “do przesłuchania”. Z urywków brzmiało naprawdę bardzo ok. A takie “ok” oznacza, że cokolwiek zwróciło moją uwagę. Nie znam całości, nie czuję klimatu, być może to tylko sprytnie wycięty wabik z mocno przeciętnej całości, a może wręcz przeciwnie - przeciętny fragment genialnego albumu. Później, kiedy

Czytaj dalej
Mamy to na winylu

Cztery albumy, których nie warto przegapić

Tym razem nie ograniczam się czasowo do ostatniego miesiąca. Powiedzmy, że poniższe albumy pojawiły się na winylu w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2017 roku. Nie są to typowi hedlinerzy, jak Bonobo, ale zdecydowanie są to wartościowe wydania od znakomitych artystów. Można ich nie znać, wydawnictwa można pominąć, ale zaznaczam - nie warto! Jak wpadną Wam w ręce za jakieś parę lat, to będziecie niepotrzebnie żałować :)   Tosca - Going Going Going Tosca do

Czytaj dalej
SOHN - Rennen - Mamy to na winylu

SOHN – Rennen

Lubimy festiwale muzyczne. Bardzo uogólniając, Polacy coraz chętniej wydają coraz więcej pieniędzy, żeby zobaczyć coraz “jaśniejsze” gwiazdy. Wiedzą to organizatorzy, którzy ów gwiazdy ściągają do naszego zasmogowanego kraju, szczególnie latem, gdy smogu nie ma. A przy okazji coraz wyżej podnoszą próg cenowy, jaki przychodzi nam, łakomym na muzykę miłośnikom skakania i bujania się płacić. Olać negatywną część - z tej drugiej, pozytywnej, mamy wiele powodów do radości. Artyści wielkiego formatu pojawiają się nad Wisłą

Czytaj dalej

Batman v Superman OST

Z całego komiksowego świata znajdę kilka postaci, które lubię. Najzwyczajniej w świecie dobrze się bawię oglądając filmy z ich udziałem czy nawet szkice, grafiki i komiksy. Niemniej jednak Batman oraz Superman nie należą do tego grona. Nie potrafię po prostu fascynować się ich przygodami, a nawet nie za bardzo się nimi interesuję. Nie zmienia to faktu, że zbliżający się wielkimi krokami film Batman v Superman: Dawn Of Justice robi coraz więcej hałasu, a niektóre newsy

Czytaj dalej

FLUME – Flume

W pierwszym poście, który pojawił się na tym blogu wspomniałem, że „wycofuję się” z polityki. Miałem oczywiście na myśli nieinteresowanie się tą dziedziną i dziś mogę przyznać, że jestem zadowolony z wytrwania w politycznym celibacie. Wszystko, co działo się od tego czasu brałem na dystans i sięgających mnie raz po raz ciosów zza koryta zwinnie unikałem. Niemniej jednak są takie wydarzenia, które choćby rykoszetem, ale jednak do mnie dotrą. Chodzi między innymi o nadejście

Czytaj dalej

VENTER – Venter LP

Piąty raz piszę ten wstęp, bo dotychczas zawsze mi się nie podobał. Tym razem rzeczowo: miało być o czymś innym. Notka miała dotyczyć innego wydawnictwa, innego wykonawcy, nieco innej półki muzycznej. Stało się jednak tak, że wyszedł ten oto winyl i nieco pomieszał mi szyki. Bezpardonowo zwrócił na siebie uwagę, połechtał wyobraźnię i przekonał do siebie w prostym, szaroburym wydaniu. Co więcej – jest znakomitym dowodem na to, że „inny” może znaczyć „świetny”, że

Czytaj dalej