Obverse mamy to na winylu

TRENTEMøLLER – Obverse

Przyznam się bez najmniejszego oporu, że Trentemøller budzi u mnie przede wszystkim pozytywne emocje związane z płytą The Last Resort, która była i nadal jest po prostu fenomenalna. To album z rodzaju tych, co to elektryzują za każdym odsłuchem i już na zawsze pozostaną brylantem w dyskografii danego artysty, w tym przypadku – cholernie zdolnego Duńczyka.

Kolejne albumy były… no i w sumie tyle. Nie mogę powiedzieć, że to słaba, marna robota, bo warsztatowo stały na wysokim poziomie. Niemniej jednak nie przebyły się jakoś szczególnie w mojej świadomości. Każda kolejna próba przesłuchania kończyła się – a jakże – powrotem do The Last Resort.
I kiedy nie spodziewałem się, naprawdę, nie spodziewałem się niczego spektakularnego…

Obverse, czyli wszystko na odwrót

Pojawił się album Obverse.
Co tu dużo pisać, świetny kawał muzyki. Od początku do końca. Zwłaszcza wtedy, gdy można sobie pozwolić na chwilę wytchnienia i tę podróż, bez przerwy, tak właśnie odbyć – od początku do końca.
Dość łatwo można odpłynąć, bo mamy tu mnóstwo wciągających dźwięków.
Nie jest to album klubowy, nie jest jednoznacznie szybki lub wolny. Trentemøller nie postawił na muzyczną liniowość, tylko na bogactwo. Zadbał też o to, aby nie było proste zaszufladkowanie jego muzyki. Można w tym wszystkim wyłapać wiele elementów z często odmiennych stylów muzycznych, lecz ostatecznie wszystkie puzzle ładnie składają się w piękny obraz albumu Obverse.
Momentami muzyka wymusza melancholijne uczucia, nastrojowe czy ponure, aby w następnym nagraniu ruszyć z kopyta i dorzucić sporo dźwiękowego hałasu.

Mimo wszystko to miłe uczucie, gdy jakiś album oferuje więcej, niż się spodziewam nawet w sytuacji, kiedy nie jest to dzieło wyczekiwane.
W związku z tym Obverse wypada mocno pozytywnie i co za tym idzie: warto poświęcić mu czas.
Warto też nabyć to cudne wydanie na białym i czarnym winylu 😉

Obverse mamy to na winylu

 

 

Może spodoba Ci się:

KHOLAT OST – strasznie dobry winyl

Moderat na dwa fronty

Ninja Scroll – zdecydowanie ostre cięcie

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o