Najlepsze okładki albumów w 2017

Rok 2017 za nami, a więc już od jakiegoś czasu wszędzie pełno podsumowań, głosowań i wszelakich plebiscytów. Co najlepsze, co najgorsze, co rozczarowało i czym zachwycaliśmy się najbardziej.
Z całej tej zgrai naturalnie, jak co roku, najbardziej interesują mnie te związane z albumami oraz okładkami. I właśnie na wyborach najlepszych okładek skupimy się w tym wpisie, bo zdecydowanie sporo fajnych projektów ujrzało światło dzienne, sporo też było przecież rozczarowań.
Polskie wyniki Cover awArts 2017 nie zostały jeszcze ogłoszone, zerknijmy więc, co do powiedzenia w temacie miały branżowe magazyny, portale oraz sami fani sztuki muzycznej i wizualnej na świecie.

Na początek trzeba jednak jasno określić, że samo zrobienie własnego TOP10 nie budzi większych emocji. No bo Jan z Krakowa wybierze swoich dziesięć ulubionych okładek, Grażyna z Warszawy również, a do tego Jacek z Radomia i Zdzisław z nie wiadomo skąd. I poza nimi samymi niewiele osób zainteresuje się ich wyborem. Cóż z tego, że mam swoje ulubione okładki, skoro Wasze zdanie może być zupełnie inne? Możemy się spotkać i przy herbacie o tym podyskutować, ale do poczytania znajdą się lepsze informacje.

Chyba najbardziej wartym odnotowania jest plebiscyt ogłoszony przez Art Vinyl, który po raz trzynasty miał wyłonić najlepsze okładki roku. Pula składała się z 50 nominacji, na które głos mógł oddać każdy. Wśród nominowanych znalazły się okładki płyt takich artystów, jak Katy Perry, Kalela, Lorde, Bonobo, Four Tet czy Gorillaz.

Na podium ostatecznie nie trafiła żadna z nich, natomiast za najlepszą została uznana okładka płyty Run the Jewels 3, duetu Run the Jewels. Za jej stworzenie odpowiadają Timothy Saccenti, Nick Gazin oraz Troy Hahn.

Mamy to na winylu okładki

 

Podium uzupełniły Pure Comedy od Father John Misty oraz The Great Distraction autorstwa Vessels:

Mamy to na winylu okładki

Mamy to na winylu okładki

Na uwagę zasługuje też okładka do płyty Lorde – Melodrama, za której projekt odpowiada Sam McKinniss. Znalazła się ona nie tylko wśród nominowanych przez Vinyl Art projektów.
Jedną z najlepszych okładek roku uznał ją też amerykański Billboard, portale Fuse oraz Creative Bloq. Trafiła też do zestawień licznych, mniej znaczących plebiscytów.Mamy to na winylu

 

W zestawieniach często przewija się też projekty albumów Thundercat – Drunk, Kendrick Lamar – DAMN., Jay-Z – 4:44.

Mamy to na winylu okładki

Mamy to na winylu okładki

 

Billboard postanowił też nieco inaczej zrealizować swój plebiscyt i podzielił okładki w sumie na dwie grupy: BEST oraz WORST.
BEST to oczywiście te, które są fajne (przynajmniej w ich ocenie).
WORST, jak się domyślacie, to te ble, fuj, brzydkie i nieładne.
Pomijając sporne kwestie, gdzie na przykład projekt do albumu Arca jedni uważają za fajny, inni za słaby, to zarówno Billboard, jak i Bench – pierwsi za słabą, drudzy za najgorszą – uznali oprawę graficzną albumu Taylor Swift – Reputation.

Mamy to na winylu okładki

 

Może spodoba Ci się:

PIOTR BEJNAR – Album

KHOLAT OST – Strasznie dobry winyl

NAIBU – Corners

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera, aby zawsze być na bieżąco!

Zero spamu!

Tylko powiadomienia o nowych postach.