DAUWD – Theory of Colours

Pośród licznych nowości wydawniczych, ciekawych albumów i mniej lub bardziej głośnych premier, trafił mi się do słuchania album wydany jakoś w wakacje 2017. Dokładnie rok wcześniej artysta ten gościł zresztą na jednej z imprez otwierających nową miejscówkę na klubowej mapie Poznania. Theory of Colours nie było wydawnictwem, na które jakoś szczególnie czekałem, toteż zapoznanie się z nim było dość przypadkowe – ot, wygrzebany w katalogu jednego ze sklepów.
Cóż to był za traf?!
Dauwd przygotował wyjątkową pozycję i wybornie dopasował poszczególne nagrania!
Poczytajcie 😉

Relaks nad Wartą nie przetrwał próby czasu, bo nie spodobał się mieszkańcom okolicy, a za nimi murem stanęły władze miasta (trochę wstyd, ale nie pierwszy raz i nie ostatni). Nie pomogły świetny klimat, znakomici goście czy też ogromne zainteresowanie społeczności. Wystarczy wspomnieć, że podczas weekendu otwarcia wystąpili między innymi Onra, Dauwd, Bovska i Otsochodzi, a podczas krótkiego żywota przewinęli się tam Jacek Sienkiewicz, Flirtini czy Ptaki. Dużo by pisać.
Ale to tak na marginesie.

dauwd mamy to na winylu

 

Dauwd – kolorowa alchemia dźwięku

A zatem Dauwd – Theory of Colours. Album niezwykle przyjemny. Obłędnie smaczny i relaksujący. Przemyślany i zgrabnie dopasowany.

Ogólnie można go wrzucić do szuflady z napisem house, ale zdecydowanie nie warto. House to szkielet, na którym artysta eksperymentuje dość mocno. Nie zaznamy tu monotonii czy stałego tempa – raz jest wolniej, raz szybciej, a czasem chillout wylewa się z każdej nuty. Muzycznie podróżujemy od bardziej surowego Detroit po klubowe zakątki balearów, w międzyczasie odwiedzając gorące plaże.

Kiedy myślimy, że nic już nas nie zaskoczy, dostajemy nieco dłuższy, pomału wkręcający się utwór, który ostatecznie jest wulkanem pozytywnych wibracji.

Zamykający płytę, tytułowy i ambientowy Theory of Colours to coś w stylu wiadomości od autora:
“ok, zwiedziliśmy kawał świata, było przyjemnie, ale też tanecznie. Teraz odpocznij…”.

dauwd mamy to na winylu

 

Może spodoba Ci się:

CLAP! CLAP! – A Thousand Skies

TIM ENGELHARDT – Moments of Truth

LAKE PEOPLE – Point EP

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera, aby zawsze być na bieżąco!

Zero spamu!

Tylko powiadomienia o nowych postach.