TIM ENGELHARDT – Moments Of Truth

Kiedy dawno, dawno temu pracowałem jako redaktor muzyczny, jednym z moich zadań było aktualizowanie bazy o nowych DJów/producentów muzyki elektronicznej. Bardzo lubiłem to zajęcie, znajdowałem przyjemność w przeczesywaniu sieci i line-upów małych festiwali w poszukiwaniu tych, o których świat miał dopiero usłyszeć i co więcej – kilka nazwisk, jak się później okazało, to były znakomite strzały. Z drugiej strony byli Ci, którzy to do mnie zgłaszali się po to, aby dodać ich do bazy, wówczas największej w polskim internecie.

Można ich było podzielić na trzy grupy: przede wszystkim tych faktycznie zdolnych, ambitnych, mających już coś na koncie. Druga grupa, producencka, to: “pierwszy utwór zrobiłem nagrywając uderzenia w garnki mamy, gdy miałem 6 lat, a obecnie tworzę na organach siostry”.
No i trzecia: jako dj regularnie występujący w klubie Sieczka, w Brzoskwinkach Słodkich,
grywałem u boku takich gwiazd, jak (i tutaj lista 40 DJów, z których oczywiście nikt w redakcji nie doszukał się znajomej ksywki).

 

– Z węgla w diament –

Ten przydługawy wstęp zawdzięczacie temu, że bohater wpisu, Tim Engelhardt, swój pierwszy numer stworzył w wieku 14 lat i jak sam przyznaje – niektórym się podobał, ale sporo osób stwierdziło, że jest zwyczajnie słaby. Teraz ustalmy sobie – jeśli ktoś zupełnie nieznany przesyła swój utwór, jako demo, do np. Agenta, wytwórni, innego producenta, to nawet w przypadku kompletnego chłamu, taka osoba jest w stanie wyczuć potencjał. Najczęściej jest tak, że coś nie trybi, brzmi słabo, jest źle sklejone,
nie mówiąc już o masteringu, ale ma to sławne “coś”. Tylko i wyłącznie od ów agenta, wytwórni czy innego producenta zależy więc, czy jak pozostałe 99% stwierdzi, że poświęcił już wystarczająco dużo czasu w tym temacie i zleje dalszą komunikację. Może też zaliczać się do tego 1%, który doradzi, pomoże, wskaże właściwą drogę.

Moments Of Truth - Mamy to na winylu

Nie mam pojęcia, co sprawiło, że Tim Englehardt się nie poddał i dalej kombinował z tworzeniem dźwięków. Albo trafił na ten magiczny 1%, albo po prostu jest upartym człowiekiem. A może po prostu wierzył w swoją wizję muzyki? W każdym razie począwszy od 2012 roku zaczął kolejne wydawanie singli i EPek, a w 2015 pod swoje skrzydła wzięła go wytwórnia Poker Flat, czyli gracz największy
z największych na scenie muzyki klubowej.
Tyle wygrać!

Choć to raczej nie wygrana, a efekt ciężkiej pracy i znakomitego rezultatu. Pierwsza wypuszczona przez Poker Flat EPka Everything Is All You Have to od pierwszych sekund solidnie przemyślany twór, który potrafi wciągnąć na parkiet najbardziej zaangażowanych podpieraczy ścian.

 

– Czwarty cios –

Po trzech krótkich albumach wydanych sumptem Poker Flat przyszedł czas na większy projekt. Moments Of Truth to czwarte wydawnictwo, jakie Engelhardt wypuścił w wytwórni Steve Buga i nie jest zaskoczeniem, że w dalszym ciągu utrzymuje ono charakter oraz jakość, do których zobowiązuje
ta marka. Zresztą, kolejne produkcje Tima zdążyły już przyzwyczaić miłośników muzyki tanecznej,
że nie może być mowy o spartaczeniu roboty.

Moments Of Truth - Mamy to na winylu

Tyle, że jest więcej luzu. Długogrający album to zawsze okazja, aby nieco zwolnić, rozpłynąć się nad tematem i stworzyć ciekawą wizję. Nie trzeba już zawierać maksimum treści w 3-4 utworach. I to czuć tutaj od samego początku. Rozpoczynający całość, tytułowy kawałek Moments of Truth, to delikatne wprowadzenie w temat, wręcz leniwe i posiadające ledwo wyczuwalny rytm. Kolejne utwory już nieco bardziej stawiają na sprawdzony schemat, a więc klubową moc i brzmienie idealne do miksowania, przy czym nieco bardziej progresywne, co czuć np. w utworze the Myths of You. I kiedy już pewni siebie czekamy na kolejny sztos – niespodzianka, pauza, relaks. Eyes Closed to downtempowe dzieło sztuki, z idealnie dopasowanym wokalem. W sam raz, aby słuchać jeszcze raz i jeszcze, a potem znów…

Dziękuję za chwilę relaksu, wracamy do sedna Moments Of Truth. Kolejne nagrania to solidne,
dobrze bujające “parkietowce”, jak choćby a taki Azimute może z powodzeniem zatrząść niemałym klubem i wypełnić salę wybuchem euforii. Nieco później I Am Here – idealnie nada się na wyciszenie
i uspokojenie imprezy, delikatnym rytmem i kojącymi dźwiękami podsumuje ciężkie, całonocne zmagania 🙂 W międzyczasie When the Distace Dissapears – mocno house’owy track, niby taka zapętlona sekwencja, w towarzystwie nie narzucającej się melodii, razem tworzące hipnotyczny trans.

Moments Of Truth - Mamy to na winylu

 

– Są dwa “ALE” –

No tak, nie mogło być tak dobrze i niestety problem dotyczy wersji winylowej.
Po pierwsze – wydanie to jedna płyta. A jedna płyta oznacza ograniczoną pojemność. Efekt może być jeden z dwóch: tragiczna jakość lub tylko częściowa zawartość. Jakości nie można nic zarzucić,
a zatem już domyślacie się, że na winylu nie znajdziecie wszystkich utworów. SZKODA!
Winylowy placek zawiera kolejno: When The Distance Disappears,  Kissing Your Eyes, Eyes Closed feat. Forrest, Solitude, The Myths Of You oraz Moments Of Truth. Brak zatem wyżej opisanego Azimute, gdyż w rzeczywistości… jest to numer z ostatniej EPki i tam na winylu już był.

Druga rzecz: kolejność. Wyżej wymienione utwory występują dokładnie w takiej kolejności,
jak napisałem i jest to kolejność zupełnie inna, niż w przypadku wersji cyfrowej albumu.
Tworzy się z tego mniej wizja, a bardziej imprezowy krążek. Dla przykładu: winylową edycję otwiera wyrwany gdzieś ze środka house’owy When The Distance Disappears, podczas gdy otwierające digital Moments Of Truth zamyka winylowe wydanie. Bądź tu mądry, poczuj klimat…

No ale fakty pozostają niezmienne. Nie spodziewałem się takiej dobrej płyty i oczarowała mnie ona już od pierwszych dźwięków. Zdecydowanie wdarła się na półkę moich ulubionych wydawnictw i pewne jest, że co jakiś czas będę do niej wracał. Młody producent z Kolonii może być zdecydowanie dumny ze swojego najnowszego dzieła i jeśli do czegoś mogę się przyczepić, to wyłącznie będzie to “ogolona” wersja na czarnym placku.

 

Może spodoba Ci się:

LEWIS JAMES – Megacholy

SOHN – Rennen

JOHN TALBOT – ƒIN

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera, aby zawsze być na bieżąco!

Zero spamu!

Tylko powiadomienia o nowych postach.