KHOLAT OST – strasznie dobry winyl

Tragiczne zdarzenia mają do siebie to, że jak żadne inne potrafią poruszyć człowieka, skłonić do refleksji, działań, zmiany postawy. Znamy to z historii – największe konflikty zbrojne, głośne katastrofy czy klęski żywiołowe. Znamy z kinematografii – zarówno opartej na faktach, jak i całkowicie zmyślonej. Znamy w końcu z własnego życia czy polskiej polityki. Konsekwencje takich zdarzeń nigdy nie znikają bez echa, a co więcej – zdarza się, że działają jak bodziec i stają się podstawą dla stworzenia czegoś zupełnie nowego. W ten sposób tworzymy legendy, wspomniane już filmy, muzykę, gry czy piszemy książki. 

– Ural –

W przypadku tytułowej gry, początek historii ma miejsce gdzieś daleko, pod koniec lat 50-tych XX wieku, w mroźnym paśmie gór Ural. Oto studencka wyprawa pod wodzą doświadczonego przewodnika wyruszyła w kierunku góry Otorten. Trasa zdecydowanie należała do najtrudniejszych, ale sami uczestnicy, choć młodzi, nie byli amatorami i mieli już odpowiednie doświadczenie.
Tragedia rozegrała się na zboczu Martwej Góry (Chołatczachl), gdzie w związku z pogarszającą się pogodą postanowiono rozbić mały obóz. I na tym właściwie kończą się znane fakty.

KHOLAT - Mamy to na winyluKHOLAT - Mamy to na winylu

No, prawie, bo faktem jest jeszcze to, że późniejsza ekipa ratunkowa znalazła w tym miejscu zniszczony namiot. Prowadząc kolejne poszukiwania odnaleziono dwa, następnie trzy i nieco później cztery ciała. Pierwsza piątka zmarła w wyniku hipotermii. Ostatnie cztery ciała były zmasakrowane, jakby po wypadku drogowym. Dodatkowo część ciał była niemal rozebrana, gdyż członkowie wyprawy w pośpiechu opuścili namiot. Oficjalna wersja z prowadzonego śledztwa? “Działanie nieznanej siły”.

Taka historia rodzi zarówno wiele hipotez, jak i możliwości. Polskie studio IMGN.pro postanowiło wykorzystać je jako podwaliny do wydanej w 2015 gry Kholat, a to, co mnie szczególnie cieszy to fakt, że postanowili zrobić to porządnie. I nie o samą grę mi chodzi, a o atmosferę i klimat. A kto w horrory grywa, ten doskonale wie, że połowa sukcesu to nie sama gra, a porządne dźwięki i muzyka.

 

– Krew na śniegu –

I tu dochodzimy do sedna wpisu. Uwaga, oto na winylu debiutuje ścieżka dźwiękowa gry Kholat, która jednocześnie jest debiutem nowej wytwórni na rynku: Gamemusic Records.

Kholat to gra zaliczana do tzw. Survival horrorów, choć największy nacisk położono w niej na eksplorację niezwykle klimatycznych, zaśnieżonych stoków, lasów i opustoszałych miejsc.

KHOLAT - Mamy to na winylu
W tego typu produkcjach muzyka odgrywa fundamentalną rolę i muszę przyznać, że mamy tutaj do czynienia z małym dziełem sztuki. Uprzejmości to jedno, ale to, co przygotował graczom kompozytor Arkadiusz Reikowski zasługuje na pełne uznanie. Co więcej, Kholat OST to produkt w pewnym sensie niezależny, bo nawet osoby kompletnie niezainteresowane grą mogą być pod wrażeniem soundtracka.

 

– Mroczne smyczki –

Reikowski ma na koncie ponad 50 tytułów, do których tworzył muzykę i w znacznej większości są to gry. Nie jest więc dziwne, że doskonale zna się na tym, co robi, a jego doświadczenie pozwala na tworzenie coraz bardziej dojrzałych dźwięków. W Kholat królują mroczne, spowolnione smyczki, nostalgiczny fortepian oraz pełne smutku i zadumy nucenie. Poszczególne elementy są znakomicie wyważone, idealnie oddają klimat scenerii i co bardzo ważne – zapadają w pamięć.
Sam grałem w tę grę i uważam, że to właśnie ścieżka dźwiękowa jest jej największym atutem.

KHOLAT - Mamy to na winylu

Nic więc dziwnego, że Gamemusic Records wybrało Kholat na swój wydawniczy debiut. Co prawda do właściwych ocen należy poczekać, aż pierwsze egzemplarze będą wysyłane do swoich nowych właścicieli, ale póki co wszystko zapowiada się miodnie. Projekt graficzny przygotowany przez Andrzeja Jędrzejka prezentuje się pięknie, ścieżka przed tłoczeniem została specjalnie zmasterowana na potrzeby wydania winylowego, a sama muzyka, noc cóż, klasa światowa. Zgodnie z założeniami przyszłe wydawnictwa mają być znakomitą selekcja brzmień z najwyższej półki.

Co do samego winyla – 300 limitowanych sztuk. Tylko tyle. Cena albumu wynosi 129 PLN, a podczas zakupu należy wskazać czy chcemy klasyczną, czarną wersję płyty, czy wolimy przecudne wydanie w kolorze “krew na śniegu”. Wspomniany projekt graficzny prezentuje motywy z gry Kholat zarówno na rozkładanej okładce typu gatefold, jak również na dodatkowej wkładce zawierającej także tekst do piosenki Farawell śpiewanej przez Mary Elizabeth McGlynn.

Nie myśleć, kupować!
KUP

 

Może spodoba Ci się:

No Man’s Sky – gra winyla warta

Uncharted 4 na winylu

Soundtracki z gier robią szum na winylu

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera, aby zawsze być na bieżąco!

Zero spamu!

Tylko powiadomienia o nowych postach.